Nie takie straszne Bieszczady rowerzystom, jak je malują.

Lata lecą, organizm się zużywa. Coraz mniej sił na walkę z interwałowymi, bieszczadzkimi trasami. Zaczyna się wspominanie minionych, jakże słusznych i bogatych w dokonania czasów. Ale dusza chciałby jeszcze do raju, tylko czegoś jej brakuje.

963736_653593911323863_574999723_o

Na wspomnienia ad hoc zorganizowanej wycieczki rowerowej na „góralu” z sąsiadem na eleganckiej „szosówce” po bieszczadzkiej tzw. Dużej Pętli łza się w oku kręci. Takie fajne podjazdy, zjazdy, mało gdzie odcinki płaskie i proste, bo to przecież góry. I te niesamowite krajobrazy, które czuć i widać. Szaleńczy zjazd z Jabłońskiej Góry i awaryjne hamowanie Jasia tuż przed barierką na jednej z serpentyn zakończone złożeniem się koła w pół. Wtedy nie stanowiło to żadnej przeszkody w kontynuacji jazdy. Wyprostowane przy pomocy „buta” tylne koło, ocierające się o górną część ramy, nie uniemożliwiło dalszej jazdy. A zostało do domu ponad 70 km. Daliśmy radę! Czytaj dalej

Łyk kultury czyli co robić w deszczowe dni w Bieszczadach

Wiele osób wyjeżdżających „w Bieszczady” odwiedza je głównie z powodu unikalnych walorów przyrodniczych. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, nie wiedzą, że podróż tutaj to również szansa na zapoznanie się z różnorodną kulturą i tradycją zakorzenioną głęboko w historii wielu narodów. Możemy podziwiać spuściznę burzliwych dziejów tych ziem, gdyż na szczęście nie wszystko „udało się” w tragicznych latach powojennych zniszczyć.

Digital StillCamera

Czytaj dalej

Magiczne Bieszczady – Cztery pory roku

Znowu piękny dzień. Temperatura dochodzi do 10 stopni. Ziemia zryta wykopami wokół chyż w Sadybie Bojkowskiej podsycha. Chciałoby się przywitać już pierwszych Gości. Ale zostało jeszcze trochę prac przy wykończeniu domków, ich wyposażeniu, zagospodarowaniu otoczenia. Pewnie nie ma szans na szybki wzrost trawy, która zakryje zielonym dywanem gołą ziemię, ale przynajmniej ścieżki chcemy utwardzić i poprowadzić je do domków i koliby.

No i czas jeszcze nie „wypoczynkowy”. Przedwiośnie mało kogo nastraja do szukania odpoczynku. Noce zimne, w dzień pogoda niepewna. Ale zaczyna się już planowanie majowych, czerwcowych  i wakacyjnych wyjazdów. Szuka się miejsc ciekawych, godnych odwiedzenia, oferujących coś więcej niż tylko „łóżko i michę”. A do umieszczenia w gronie takich miejsc aplikację składa Sadyba Bojkowska.

Wschód nad łąką

Czytaj dalej